Jak bardzo się zadłużyliśmy?

Posted in Polityka on 23 Grudzień 2011 by IDdot

Zamykając powoli rok 2011 przychodzi czas podsumowań i kolejnym z nich jest mapa przedstawiająca wielkości długów publicznych w poszczególnych krajach. Ułożenie kolorów wyraźnie wskazuje, kto ma problem zadłużenia wewnętrznego. Szczególnie ciekawe jest to, gdy porównamy to z poprzednimi mapami, szczególnie tylko związanymi ze wzrostem gospodarczym.

Gdzie się rozwijamy?

Posted in Polityka on 23 Grudzień 2011 by IDdot

Kolejna mapa pokazuje regiony świata, w których następował wzrost gospodarczy w 2011r. Widać od razu wyhamowanie jakie stało się dziełem krajów zachodnich, widać druzgoczące efekty wojen domowych i innych konfliktów natury zbrojnej. Widać przede wszystkim gdzie się świat rozwija, gdzie najdynamiczniej można obserwować wzrost gospodarczy i gdzie, przy konsekwentnej polityce za raczej dłuższy niż krótszy czas należy się spodziewać wzrastającej pozycji polityczno-gospodarczej. Kolejne mapy mojego autorstwa w kolejnych postach. Podsumowanie post factum.

Ile udało się nam oszczędzić?

Posted in Polityka tagi , , on 23 Grudzień 2011 by IDdot

Postanowiłem, pomimo skrajnego braku czasu powrócić do publikowania drobnych zestawień statystycznych i towarzyszących im interpretacji. Niezależnie od zainteresowania, tego typu przedsięwzięcie okazuje się doskonała “kapsułą pamięci”. Powrót inaugurują dwie grafiki przedstawiające oblicze naszego świata pod tylko jednym kątem – tego ile udało się nam oszczędzić. Wszystko wskazuje na to, że dobre czasy nieograniczonej kapitalizacji dóbr dobiegają końca i o ile makroekonomia w swojej pełnej krasie bywa trudna, to jestem pewnym, że każdy zdroworozsądkowo jest sobie w stanie przełożyć na bliższe otoczenie skalę “problemu”, który uwidaczniają poniższe mapy. Przedstawienie graficzne “potęg z gotówką w kieszeni” nie oddaje dobrostanu społeczeństw ani zakresu swobód politycznych o czym zawsze warto pamiętać.

 

Europa

Posted in Polityka, Unia Europejska on 9 Maj 2010 by IDdot

Dzisiaj podwójnie istotna data. Dziś wypada Dzień Europy oraz rocznica zakończenia II Wojny Światowej. Zbieżność obu dat jest znamienna i  w pewien sposób symboliczna.

Druga Wojna Światowa była konfliktem o zakresie globalny, jednak jej początek należy umieścić w Europie. Jest to szczególnie istotne gdyż konflikty militarne tamtego okresu w różnych częściach świata funkcjonują pod różnymi nazwami. Perspektywa europejska i panujący na zachodzie Europy po 1945 roku dyskurs polityczny określają ten konflikt jako „światowy”. Dla Chińczyków jest to „Wojna Piętnastoletnia” lat 1931-1946. Dla Japończyków konflikt ten miał dwie fazy, pierwsza zwana: „Większą Wojną we Wschodniej Azji” i dotyczący działań militarnych w Azji kontynentalnej oraz wyspach Azji południowo – wschodniej. Druga dotyczy konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi z lat 1941-1945 i jest nazywana „Wojną na Pacyfiku”. Amerykanie przyjęli co prawda określenie występujące w Europejskiej historiografii, lecz już dużo bliżsi Rosjanie nazywają ten konflikt „Wielką Wojną Ojczyźnianą”. Warto jeszcze wspomnieć, że to zaledwie najbardziej znane z alternatywnych nazw tworu określanego mianem „II Wojny Światowej”.

Dzisiaj świętujemy symboliczną datę zakończenia wojny w Europie. Jednocześnie wspominamy dzień Europy, datę upamiętniającą powstanie i realizację idei Integracji Europejskiej. Analizując genezę  II WŚ i cele, które przyświecały ideologom Wspólnoty Europejskiej widzimy działanie zmierzające ku minimalizacji ryzyka powtórzenia się wydarzeń z lat 1917 – 1945. Konflikt lat 1939-1945 był bezpośrednim efektem próby realizacji ambicji narodowych co silniejszych państw europejskich. Fakt występowania znaczących nurtów autorytarnych i totalitarnych w większości przedwojennych demokracji dobitnie świadczy o postępującej wraz z rozwojem kulturowym i intelektualnym degrengoladzie moralnej. Druga Wojna Światowa będąca manifestacją nieludzkiej strony człowieka i duszy opanowanej przez Tanatosa swoje źródło znajduje w alienacji, fobii i psychozie narodów starej Europy. Nieograniczona liberalizacja, niepełnosprawna demokratyzacja i skrajny szowinizm rozparcelowanej Europy zostały bezwzględnie wykorzystane przez wielkie ideologie nienawiści – Nazizm i Stalinizm. Tendencje te mimo obnażenia ich wynaturzonej formy nie ustały po zakończeniu działań militarnych. Do dziś Europą targają konflikty etniczno – regionalne. Skrajny partykularyzm i źle pojmowany indywidualizm są myślą przewodnią w wielu krajach. Najbardziej wyrazistymi przykładami są tu Hiszpania, Belgia, Włochy, Kraje byłej Jugosławii czy nawet częściowo Francja. Dominuje w tych krajach ruch emancypacji regionalnej, dążenia do podziałów w celu uzyskiwania autonomii czy ostatecznie niepodległości. Odchodzenie od tego co wspólne i akcentowanie tego co odrębne, gloryfikacji inności  często „wygrzebanej” z odmętów historii. Atakowana jest centralizacja, unifikacja, komunitaryzm i solidaryzm. Dlatego tak absurdalną utopią dziś stała się wizja Wspólnej Europy – supranarodowego państwa o formie federalnej, złączonego ideą uniwersalnego prawa bazującego na odrębności kulturowej Europy ogólnie i poszanowaniu specyfiki regionalnej szczególnie.

Z pragmatycznych względów racjonalnym było by wzmacnianie struktur ponadnarodowych w Europie. Postępujący egoizm państw członkowskich wraz z upływem czasu doprowadzi do niewydolności Unii Europejskiej.  Zasada karząca bezwarunkowo uzyskać pełną zgodę w procesie decyzyjnym nie jest manifestacją tego co dziś tak wychwalane – demokratyzmu. Wręcz przeciwnie , to w ideologiach totalitarnych „wszyscy muszą się na wszystko zgadzać”. Ten czynnik paraliżujący Unię Europejską na nasze własne życzenie stawia nas w dużo gorszej sytuacji wobec wielkich potęg światowej gospodarki i polityki. Będące w kryzysie Stany Zjednoczone, Chiny i rosnące w siłę Indie z czasem zdobędą nad nami znaczącą pozycję. Wtedy bardziej uwydatniona zostanie rola jaką Europa przyjęła podczas zimnej wojny. Zostaniemy zmarginalizowani do formy przystanku między USA a Chinami (G2). Będziemy petentem oraz beneficjentem polityki prowadzonej nad naszymi głowami.  Europa potrzebuje zmian, potrzebuje wizji i potrzebuje działania urzeczywistniającego tą wizję. Odejścia od partykularyzmów i polityki nacjonalistycznej. Tak aby móc uczyć się z historii, planować przyszłość i kreować teraźniejszość.

Świat już dziś doświadcza czegoś co Samuel Huntington określił mianem zderzenia cywilizacji. Przybrało to jednak formę wielkich nurtów kulturowych. Zderzając się ze sobą będą kreować rzeczywistość społeczną – polityczną i gospodarczą najbliższych lat i dekad. Europa skupiając się na rozwiązywaniu konfliktów regionalnych zostanie zdominowana przez co silniejsze nurty zewnętrzne. Brak porozumienia ponad podziałami doskonale temu sprzyja.

Federalna Europa

Posted in Polityka, Unia Europejska on 8 Maj 2010 by IDdot

Z uwagi na to, że jutro wypada dzień Europy już dziś proponuje temat to rozważań. Rozwinięcie nastąpi jutro.

Federalna Europa

“Jeżeli coś istnieje w rzeczywistości materialnej, trzeba dostosować do tego rzeczywistość formalną”.

Claudio Magris

Anarchy in UK?

Posted in Polityka, Wielka Brytania, Wybory on 7 Maj 2010 by IDdot

Są już oficjalne wyniki z prawie wszystkich okręgów wyborczych na Wyspach Brytyjskich (poza okręgiem Thirsk & Malton, w którym to jeden z kandydatów zginął podczas kampanii). Wyniki chyba są rozczarowaniem dla wszystkich obserwatorów jak i głównych zainteresowanych. Wygrali konserwatyści, którzy mieli wygrać. Przegrali labourzyści, którzy mieli przegrać, skompromitowali się liberałowie, którzy mieli tym razem się nie skompromitować. Inni osiągnęli wyniki jakich się po nich spodziewano. Oczekiwanym zaskoczeniem stał się fakt zaistnienia “wiszącego parlamentu” i prawdopodobnej destabilizacji politycznej kilku następnych miesięcy w UK. Teraz zacznie się wyścig do LD. Socjaliści i konserwatyści będą starać się zdobyć ich poparcie i włączyć ich do koalicji. Liberałowie więc mimowolnie stali się jednocześnie największymi przegranymi, jak i wygranymi w tych wyborach. Takie paradoksy, tylko w Wielkiej Brytanii.

Swoją drogą, LD zdobyli zdecydowanie niższe poparcie niż zakładano. Jest to z pewnością przejaw stosunku społeczeństwa do tej partii. Nie można bez powodu osiągać takich różnic procentowych poparcia między przedwyborczymi sondażami a wyborami. Społeczeństwo pokazało, że nie chce liberałów. Konserwatyści, którzy najprawdopodobniej wejdą z nimi w koalicję ryzykują swoją reputacje podejmując mariaż z tą partią.

Z ciekawostek jeszcze. Anglia to bastion konserwatystów – oczywiście. Szkocja, bastion liberałów – jasne. Ale tak rozrzucone poparcie socjalistów, i jednocześnie ich znaczący sukces w południowej Szkocji (lub Szkocji w ogóle) dziwi.

Ostatecznie, warto pamiętać, że Wielka Brytania to kraj liberałów. Torysi to konserwatywni liberałowie, LD to demoliberałowie a Wigowie to socliberałowie.

Na koniec dane statystyczne*:

1. Mapa Wysp Brytyjskich i poparcia partii.

Czerwony – Lewica

Niebieski – Konserwatyści

Pomarańczowy – Liberalni Demokraci

2. Uzyskany odsetek poparcia

3. Podział na mandaty

4. Zestawienie szczegółowe

Poniżej znajduje się podział głosów na poszczególne regiony Królestwa: Anglię, Szkocję, Walię oraz Irlandię Północną

6. Anglia

7. Szkocja

8. Irlandia Północna

9. Walia

*Informacje pochodzą ze strony BBC

“I thought it was the UK
Or just another country
Another council tenancy”

Trochę o kulturze politycznej

Posted in Polityka, Wielka Brytania, Wybory tagi , , on 6 Maj 2010 by IDdot

“Police have been called to some polling stations to move on people who wanted to vote but couldn’t because they were still queuing outside at 10pm. In the Manchester Withington constituency, about 200 people were turned away. A spokesman for the returning officer for Manchester said: “The law states that the doors to polling stations must be closed at 10pm exactly, and no-one may be issued with a ballot paper after 10pm.”"

Oto cytat z BBC. Jest to mały przejaw kultury politycznej Wielkiej Brytanii. Proponuje się zastanowić kiedy w Polsce dojdzie do sytuacji w której policja będzie musiała pilnować przestrzegania demokratycznych procedur, tym samym usuwając obywateli chcących zagłosować chwile po terminie zamknięcia urn.

Właśnie na BBC pokazywali lokale wyborcze w Szkocji. Stoją przed nimi kilkuset osobowe kolejki pomimo tego, że lokale są już zamknięte. Naprawdę polski wyborca ma od kogo się uczyć. Wielka Brytania to wzór funkcjonowania i poziomu kultury politycznej, świetnie się ma społeczeństwo obywatelskie. Zależność między tymi ledwo funkcjonującymi w polskiej rzeczywistości pojęciami nie jest przypadkowa. Polska na tle Wielkiej Brytanii jawi się jako faktyczny zaścianek Europy. I MY mówimy o uczeniu demokracji Rosję? Ukrainę? Białoruś?

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.